środa, 22 lipca 2020

Fontanna na rogu Jaśkowej Doliny i al. Grunwaldzkiej

Kamienna, secesyjna fontanna, u zbiegu ulic Jaśkowej Doliny i alei Grunwaldzkiej jest jedną z najstarszych fontann w mieście. Powstała w roku 1909, podczas przebudowy rynku wrzeszczańskiego. W tym miejscu w XIX i na początku XX wieku istniał wodopój dla koni. Znajdował się na Potoku Jaśkowym, który przepływał między innymi przez Jaśkową Dolinę. Od XVII do początku XX wieku wzdłuż potoku powstało wiele stylowych rezydencji, w których potok wykorzystywany był do zasilania lokalnych stawów. Fontanna wraz z całą architekturą skweru stworzone zostały dla upamiętnienia najważniejszego miejsca dla historii Wrzeszcza. Był to rynek niewielkiej wioski przy trakcie oliwskim, występującej pod nazwą Vriezst. Nazwa ta została wymieniona w dokumencie Świętopełka II z 1247 roku. 
Kamieniarka wykonana jest z trawertynu (skały twardej i odpornej na działanie czynników atmosferycznych). Autora projektu i wykonawcy niestety nie udało się ustalić.
Front fontanny jest bogato rzeźbiony. Przedstawia dwójkę rozesmianych dzieci siedzących na delfinach, girlandy kwiatów oraz morskich muszli. Bryła fontanny jest trójczłonowa z wyższą i rozbudowaną częścią centralną, wyposażony w elementy tryskające wodą (trzy dysze zasłonięte muszlami i dwa pyski delfinów). Wody wypływa z tryskaczy do czaszy w kształcie muszli, z której przelewa się do pięciobocznego basenu. Tył fontanny zwrócony jest w stronę skweru dekoracyjną ścianą z kamienną ławką z grupkami rzeźbiarskimi wieńczącą część centralną.
Z archiwalnych zdjęć wynika, że fontanna oraz skwer przetrwały działania wojenne. Fontanna była sprawna jeszcze w latach 50. Następnie została wyłączona ze względu na uszkodzoną instalację wodną, zapadanie się i pękanie basenu oraz szybko pogarszającej się konstrukcji. W latach 70. pomalowano ją białą farbą. Nie uruchamiano jej przez około 30 lat. Stanowi część zabytkowej kompozycji urabistyczno-architektonicznej.


środa, 15 lipca 2020

Podmłyńska 10 i 11

Przechadzając się uliczkami gdańskiego Śródmieścia, możemy podziwiać wiele znanych budynków, których bryły można rozpoznać z daleka. Gdańsk skrywa wiele budynków, które są równie interesujące i przykówają uwagę, ale informacji na ich temat jest jednak mniej i nie każdy wie co dawniej mieściło się w danym obiekcie.
Spacerując Starym Miastem, bądąc w pobliżu Kościoła św. Katarzyny i kierując się w stronę Podwala Staromiejskiego, przy ulicy Podmłyńskiej stoi zespół budynków, które szczególnie zwracają uwagę. Budynki mają numery 10 i 11. Należały one do zakonu ojców karmelitów, którzy urzędowali w pobliskim Kościele św. Katarzyny. 
Budynek o numerze 11 pochodzi z XVII wieku. Został wybudowany w konstrukcji drewnianej, ryglowej z wypełnieniem cegłą. Stanowi relikt zabudowy Starego Miasta. Był to dom pisarza kościelnego. W roku 1934 zrekontruowano w nim prymitywne palenisko. Pod numerem 10 była plebania - obecnie klasztor ojców karmelitów - częściowo odbudowana ze zniszczeń ostatniej wojny. Fasada frontowa jest oznaczona datą 1609, boczna, ktra nie odzyskała dotąd pełnej szerokości, pochodzi z roku 1647.Pomiędzy wspomnianymi budynkami znajduje się brama.
Oba budynki są cudowne, chociaż to ten z numerem 11, pomimo mniejszych gabarytów, bardziej przykuwa wzrok. Jego porośnięta pnączem fasada ma w sobie coś romantycznego.
 

sobota, 11 lipca 2020

Emaus

Podróżując komunikacją miejską po Gdańsku, można natknąć się na ciekawe nazwy. Jedną z nich jest Emaus, przystanek autobusowy na skrzyżowaniu ulicy Kartuskiej z ulicami Nowolipie oraz Łostowicką. W pierwszej chwili nazwa Emaus, pewnie kojarzy się co niektórym z wioską opisaną w Biblii. Emaus jest to miejsce, gdzie można było się zatrzymać dojeżdżając do miasta. Około dwa kilemetry od centrum istniała karczma, w której można było spędzić noc, jeśli wystąpiła obawa, że przez zapadnięciem nocy nie uda się dojechać do Gdańska. Emaus był wyłącznie w kontekście karczmy, która była przed bramami Gdańska. Oryginalny Emaus od Jerozolimy leży 11 kilometrów, tutaj mamy tylko 2.
Nazwa Emaus pojawia się po raz pierwszy w 1734 r., podczas oblężenia miasta wiernego królowi Stanisławowi Leszczyńskiemu przez wojska rosyjskie. Były tam gospoda i budy, w których wytwarzano popiół do produkcji mydła. Była to osada podmiejska, komturia gdańska. 

Dla mieszkańców Emaus powstał w 1709 roku podczas zarazy dżumy, cmentarz Zbawiciela. Po wojnie cmentarz był nieczynny, zamknięto go w 1956 roku, po wyrównaniu terenu został założony park. Około 1900 roku w pobliskich Krzyżownikach został założony cmentarz katolicki św. Franciszka na Emaus. Cmentarz ten graniczy z Cmentarzem Łostowickim, przez co mylnie nazywany jest Łostowickim. Cennym zabytkiem Emaus jest wybudowany w latach 1904-1906, neogotycki kościół św. Franciszka z Asyżu przy ulicy Kartuskiej. Przy skrzyżowaniu ul. Kartuskiej i ul. Łostowickiej znajduje się historyczny obelisk z 1923 roku, tzw. Kriegerdenkmal, upamiętniający mieszkańców tych okolic poległych podczas I wojny światowej. Podczas przebudowy skrzyżowania w 2011 roku pomnik został przeniesiony o kilkadziesiąt metrów od pierwotnego położenia przy ul. Kartuskiej. Na trójkątnej wysepce, między kościołem a wspomnianym obeliskiem stoi kompleks młyński z budynkami z XIX wieku. To właśnie w tym miejscu stała karczma Emaus.

W maju 1886 Emaus został połączony pierwszą linią tramwajową, jednotorową (tramwaj konny) ze Śródmieściem. W Emaus znajdował się przystanek końcowy, gdzie ulokowano również drewnianą halę postojową. 12 sierpnia 1896 uruchomiono pierwsze regularne połączenie tramwaju elektrycznego, który zastąpił konny. Po wprowadzeniu w 1914 roku numeracji linii tramwajowych, trasę obsługiwała linia nr 7. W końcu II wojny światowej infrastruktura linii uległa znacznemu uszkodzeniu i tymczasowo wprowadzono komunikację autobusową. Nadal jednotorowy ruch został wznowiony dopiero 1 listopada 1946, oznaczając linię numerem 10. W 1957 roku została zbudowana w Emaus pętla tramwajowa. Na początku lat 70. przy przebudowie ul. Kartuskiej cała trasa na Siedlce stała się dwutorowa.
Emaus został przyłączony w granice administracyjne miasta 15 sierpnia 1933. Znaczna część zabudowy Emaus została zniszczona podczas II wojny światowej. W czasie powojennej przebudowy ul. Kartuskiej zostały rozebrane kolejne budynki, a podczas przebudowy w latach 70. XX wieku wąskiej, brukowanej ul. Nowolipie w arterię komunikacyjną została zburzona zabudowa ulicy.

Obelisk tzw. Kriegerdenkmal

Kościół św. Franciszka z Asyżu

Kompleks młyński z XIX wieku

Kompleks młyński z XIX wieku





poniedziałek, 22 czerwca 2020

Po sąsiedzku - Rusocin

W zeszłą niedzielę wybrałam się do Rusocina, jest to miejscowość oddalona o 15 km od Gdańska. Pewnie niektórym ta nazwa nic nie mówi, więc chcę trochę przybliżyć Wam historię tej miejscowości.
Rusocin to osada, która po raz pierwszy została zanotowana w słowiańskiej formie, jako Różęcin w 1296 roku. Od 1311 r. Rusocin należał do komturstwa gdańskiego. Dziedzice tej wsi należeli do najbogatszych pomorskich rodów. W historii, jako pierwszy z rodziny znany jest Wojsław (Woysław), chorąży i kasztelan pucko-gdański oraz obrońca Gdańska przed krzyżakami w 1308 roku. Był on właścicielem Rusocina, Gdyni, Gołąbkowa, Gowina i Sulęczyna. Woysław dostał się do niewoli w wojnie z Krzyżakami. Jego synowie Piotr i Bartłomiej odziedziczyli rozległe włości, a zakon rycerski nadał im chełmińskie prawo rycerskie, uwalniając ich tym samym od podatku płuźnego. W 1342 r. bracia ustępują Gdańszczanom kilka łąk dla założenia nowej dzielnicy. Po śmieci Bartłomieja Piotr wraz z dziećmi przejmuje jego część dóbr, aby zachować majątek w rodzinie. 
Od 1454 roku na mocy przywileju króla Kazimierza Jagiellończyka z dnia 16 czerwca tego roku stał się częścią patrymonium wiejskiego. Od tej pory wieś była wydzierżawiona przez Radę Miasta Gdańska gdańskim i rodzinom pobliskich majątków z reguły na 10 lat. 
Od roku 1682 majątek występuje pod nazwą Rusocin (wcześniej zwano: Russchenzcin, Russcheczyn, Ruschin).
Od nieustalonego bliżej momentu w majątku rusocińskim funkcjonowała papiernia. W roku 1730 powstał wodny młyn papierniczy zbudowany i wyposażony przez papiernika J. Grundta ze Straszyna. 
W XVII wieku Rusocin znalazł się w posiadaniu gdańskich partycjuszy, między innymi birmistrza Daniela Rudigera (1627), rodziny Giese (1691-1763) oraz rodziny Tiedemann (1763-1912). Po rozbiorach Polski wieś przeszła w ręce pruskie. Około 1800 roku zbudowano nowy dwór, w którym urządzono siedzibę gdańskich władz powiatowych urzędujących w latach 1818-1824. 
W 1824 roku do Rusocina powrócił urodzony tutaj w 1804 roku Carl Ludwig Gustav Adolf von Tiedemann, który odbudował rodzinny majątek. W 1869 roku liczył on 703 hektary, mieszkało tam 198 osób. 
Odnotowano, iż w roku 1869 znajdowała się bliżej nieznana kaplica, funkcjonował młyn oraz dworski folwark. Jak podają źródła we wsi znajdowała się cegielnia i dwa młyny.
Sam dwór to barokowo-klasycystyczna budowa, która została wzniesiona dla rodziny Tiedemann ok. 1800 r. Jest to budynek parterowy założony na planie prostokąta z dobudowanymi oficynami w obydwu narożnikach. Od północy do dworu przylegają budynki folwarczne. Cały zespół dworski jest usytuowany w malowniczym parku krajobrazowym  o powierzchni 13,5 ha. Park o francuskiej kompozycji rozciąga się po brzeg rzeki Kłodawy. Na jego terenie znajdują się dwa stawy.
Po wojnie dwór przeszedł na własność Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Od 1996 do poł. 2012 r. stanowił własność gminy Pruszcz Gdański, był użytkowany m.in. jako przedszkole oraz pełnił funkcję mieszkań komunalnych. Obiek został wystawiony na sprzedaż, zakupiła go spółka Amber Gold. W czerwcu 2017 w części obiektu wybuchł pożar. 
Aktualnie teren jest bardzo zaniedbany, park dziko porasta samosiejkami, budynki niszczeją, dachy się pozawalały. Przykro patrzeć jak popada w ruinę. 

CIEKAWOSTKI:
- Wieś Rusocin dała początek dwóm istniejącym miastom: Kartuzom i Gdyni.
- W czasie budowy autostrady A1 we wsi odkryto ślady po otwartej osadzie wielokulturowej z czasów starożytnych z epoki brązu oraz z okresu wczesnośredniowiecznego z IX-X wieku w postaci fragmentów naczyń ceramicznych, przedmiotów krzemiennych i metalowych.
- W XIX wieku dokonano odkrycia grobu skrzynkowego z okresu wczesnego żelaza.









wtorek, 16 czerwca 2020

Stogi to nie tylko plaża

Stogi to nie tylko, jak wielu uważa bloki i plaża. 
Dawniej była to wieś rolniczo-rybacka. Po otwarciu Mostu Siennickiego stała się popularnym miejscem wypoczynku. Stogi zostały włączone w granice administracyjne Gdańska w 1914 roku. W 1927 roku miasto zostało połączne ze Stogami przez trakcje tramwajową, zakończoną pętlą w pobliżu plaży.
Ze wspomnianej plaży rozpościera się widok na Port Północny, gdzie nieraz można podziwiać wspaniały zachód słońca. Piasek jest  czystszy niż na innych gdańskich plażach. Od wejść do linii brzegowej trzeba pokonać spory kawałek, dzięki czemu latem ludzie leżą od siebie w odstępach, a nie jeden przy drugim. Znajdziemy tam urokliwy las, w którym znajdziemy bunkry z 1919 roku, zapory przeciwczołgowe z 1944 roku. Na dawnych polach irygacyjnyc znadują się dziury po nielegalnych poszukiwaniach bursztynu. A wśród jasnego piaseczku, w promieniach słonecznych, bursztyn mieni się niczym złoto. Kierując się na wschód natrafimy na Pusty Staw, który od XIX wieku pełnił funkcję kąpieliska.  

Poniżej zdjęcia.





























niedziela, 14 czerwca 2020

XVII wieczny Gdańsk w powieści "Panienka z okienka"

Jadwiga Łuszczewska, znana również pod literackim pseudonimem "Deotyma", przyjechała wraz z rodzicami w roku 1858 nad morze. Jadwiga miała wtenczas dwadzieścia cztery lata. Ich celem podróży było uzdrowisko w Sopocie. Będąc w Sopocie miała okazję zwiedzić Gdańsk, uległa zauroczeniu Miastem co nie jest zaskakujące.
Powieść "Panienka z okienka" powstała ponad trzydzieści lat po jej wakacjach nad morzem. Autorka swoją powieść osadziła w XVII wiecznym Gdańsku, w ten sposób powstał uroczy romans.
Historia "Panienki z okienka" to powieść przygodowa, która mogłaby rywalizować ze światową klasyką gatunku "płaszcza i szpady". Znajdziemy tam afere rodzinno-miłosną, osadzoną w bajkowych realiach, dość swobodnie nawiązujących do siedemnastowiecznego Gdańska. W książce możemy znaleść opisy bogate w szczegóły dotyczące strojów, budynków, cudownych wnętrz oraz przedmiotów. W dużej mierze akcja toczy się w Bursztynowym Domu gdzie znajduje się okrągłe okno, z którego wyglądała Hedwiga, tytyłowa bohaterka. Budynek należy do zamożnego rzemieślinka, handlującego bursztynem, mistrza Schulza. 
Wraz z bohaterami przemierzamy wąskie uliczki miasta, obserwujemy weselny orszak i podziwiamy odświętne ubiory gdańszczan. Jesteśmy oprowadzani po Bursztynowej Kamienicy, zaglądamy do pięknych komnat. Wraz z bohaterami siedzimy na przedprożu domu i spożywamy piwo, słuchamy przyśpiewek. Dzięki bogatym opisą strojów i tańców, możemy poczuć się jak uczestnicy na balu w Dworze Artusa, mamy wrażenie, że pląsamy wraz z bohaterami.
Autorka poświęciła dużo czasu i pracy nad odtworzeniem historycznego oraz obyczajowego tła epoki, chociaż nie jest owe tło wiernym odtworzeniem XVII wiecznej rzeczyweistości.
Powieść zwyciężyła w plebiscycie czytelników, zorganizowanym przez Fundację Gdańska, na najpopularniejszy utwór literacki związany z Gdańskiem. Bohaterka powieści Deotymy stała się również swoistą wizytówką miasta. 


czwartek, 11 czerwca 2020

Dworzec Brama Oliwska

Spacerując przez Stare Miasto w stronę Aniołek, nieopodal stacji Gdańsk Stocznia SKM, tuż przy granicy Parku Steffensa i torów kolejowych stoi budynek dawnego dworca kolejowego. Długi, parterowy, ceglany budynek to zabudowa podworcowa, zachował się jeszcze kolejowy zegar. Był to dworzec czołowy Brama Oliwska, został otwarty w roku 1870. Pełnił funkcję stacji końcowej. W czasie świetności dworca można było dojechać do Sopotu, Wejherowa, Stargardu Szczecińskiego oraz do Berlina. Po rozebraniu miejskich fotyfikacji i zbudowaniu Dworca Głównego, stacja została przekształcona na stację towarową. 


Popularne posty